Przejdź do treści

Niezależny serwis publicystyczny

Blogpublika.com

Republika Blogerów

Ekonomia

Składka zdrowotna w 2027 roku: co zostało z reformy

Cztery lata po Polskim Ładzie jednoosobowa firma płaci składkę według zasad z 2022 roku. Zmieniają się tylko kwoty, a te rosną razem z płacą minimalną.

Pieczątka nad arkuszem z kolumnami liczb

Polski Ład zmienił w 2022 roku jedną rzecz, której przedsiębiorcy nie wybaczyli potem żadnemu rządowi. Składka zdrowotna przestała być stałą opłatą i zaczęła rosnąć razem z zarobkiem. Na skali podatkowej wynosi 9 procent dochodu, na podatku liniowym 4,9 procent, na ryczałcie zależy od progu przychodów. Do tego doszła składka minimalna, płacona również w miesiącach, w których firma nic nie zarobiła, a na skali nie da się jej odliczyć od podatku.

Od tamtej pory każda kampania obiecywała powrót do czegoś prostszego. Jesienią 2026 roku, cztery miesiące przed kolejnym rokiem składkowym, bilans tych obietnic da się zamknąć w kilku akapitach.

Rok ulgi

Jedyną zmianą, która weszła w życie, była ustawa z 6 grudnia 2024 roku. Zrobiła dwie rzeczy. Pierwsza została na stałe: z podstawy składki wypadł przychód ze sprzedaży środków trwałych. Właściciel firmy, który sprzedawał używany samochód albo maszynę, płacił wcześniej od tej kwoty zdrowotną tak, jakby była zarobkiem. Od lutego 2025 roku już nie płaci.

Druga zmiana miała termin ważności wpisany wprost w tekst ustawy. Przez jeden rok składkowy, od lutego 2025 do stycznia 2026 roku, minimalna podstawa dla skali i podatku liniowego wynosiła 75 procent płacy minimalnej zamiast pełnej kwoty. Minimalna składka spadła do 314,96 zł. Ustawodawca traktował ją jako most do właściwej reformy.

Ustawa, której nie ma

Właściwa reforma była gotowa wiosną 2025 roku. Rządowy projekt, druk sejmowy nr 838, budował podstawę składki z dwóch części: stałej, liczonej od 75 procent płacy minimalnej, i procentowej, naliczanej dopiero od nadwyżki dochodu lub przychodu ponad ustalony próg. Według rządu zyskać miało na tym około 2,5 mln przedsiębiorców, a koszt dla budżetu szacowano na 4,6 mld zł. Sejm uchwalił ustawę 4 kwietnia 2025 roku, 213 głosami przy 190 przeciw.

Prezydent Andrzej Duda zawetował ją na początku maja. Kancelaria Prezydenta argumentowała, że ustawa budzi poważne wątpliwości co do sprawiedliwości społecznej i stoi w sprzeczności z zasadami konstytucji. Do odrzucenia weta potrzeba trzech piątych głosów w Sejmie. Koalicja ich nie miała, wniosek prezydenta trafił 9 maja 2025 roku do komisji i na tym zapis procesu legislacyjnego się kończy.

Rząd nie wrócił do tematu z nowym projektem. W grudniu 2025 roku minister finansów Andrzej Domański mówił w Radiu Zet, że na obniżkę składki nie ma w tej chwili przestrzeni, a pierwszeństwo mają finanse Narodowego Funduszu Zdrowia. Od tamtej pory do Sejmu nie wpłynął żaden projekt zmieniający zasady składki dla firm.

Powrót do pełnej podstawy

Skoro most miał jeden rok, a reformy nie było, w lutym 2026 roku minimalna podstawa wróciła do 100 procent płacy minimalnej, czyli do 4 806 zł. Minimalna składka urosła z 314,96 zł do 432,54 zł miesięcznie, o 117,58 zł z dnia na dzień. Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował nowe kwoty 2 lutego 2026 roku.

Ryczałtowcy płacą w tym roku według przeciętnego wynagrodzenia z czwartego kwartału 2025 roku, które wyniosło 9 228,64 zł. Przy przychodach do 60 tys. zł rocznie składka to 498,35 zł miesięcznie, od 60 do 300 tys. zł 830,58 zł, powyżej 300 tys. zł 1 495,04 zł. Ten schemat trzech progów jest dokładnie tym, co przyniósł Polski Ład.

Rachunek na 2027 rok

Rozporządzenie Rady Ministrów z 14 września 2026 roku ustaliło płacę minimalną na 2027 rok na 4 950 zł (Dziennik Ustaw, poz. 1213). Dla przedsiębiorcy na skali i podatku liniowym oznacza to minimalną składkę 445,50 zł miesięcznie, o 12,96 zł więcej niż obecnie. Nowa kwota obowiązuje od lutego, bo rok składkowy biegnie od lutego do stycznia. Za styczeń 2027 roku płaci się jeszcze 432,54 zł.

Kwot dla ryczałtu na 2027 rok jeszcze nie ma. Zależą od przeciętnego wynagrodzenia w czwartym kwartale 2026 roku, a Główny Urząd Statystyczny poda je dopiero w styczniu. Progi 60 i 300 tys. zł przychodu pozostają bez zmian, bo są zapisane w ustawie kwotowo.

Najmocniej minimum działa na podatku liniowym. Stawka 4,9 procent daje 445,50 zł dopiero przy dochodzie 9 091,84 zł miesięcznie. Każdy, kto zarabia mniej, płaci więcej, niż wynikałoby z samej stawki, a przy dochodzie 5 000 zł nadwyżka ponad 4,9 procent to ponad 200 zł miesięcznie. Na skali minimum przestaje mieć znaczenie przy dochodzie równym płacy minimalnej. Dla właściciela jednoosobowej firmy na liniowym, który w gorszym roku zarabia średnio 5 tys. zł miesięcznie, składka wynosi więc tyle samo co u kolegi zarabiającego prawie dwa razy więcej.