Przejdź do treści

Niezależny serwis publicystyczny

Blogpublika.com

Republika Blogerów

Ekonomia

Zatory płatnicze: sześć lat w rękach UOKiK

Ustawa miała chronić małe firmy przed dużymi odbiorcami, którzy kredytują się pieniędzmi dostawców. Urząd ma narzędzia, ale ich zasięg wyznacza sztywny wzór i kalendarz postępowań.

Ciężarówki przed stertą kontenerów w centrum logistycznym

Zator płatniczy w polskiej gospodarce wygląda zwykle tak samo. Duża sieć, producent albo spedytor bierze towar lub usługę od mniejszej firmy, a fakturę płaci po terminie, czasem o kilka miesięcy. Mniejsza firma nie ma z czego zapłacić własnym dostawcom i opóźnienie wędruje dalej w dół łańcucha. Przez lata jedyną odpowiedzią prawa były odsetki, o które wierzyciel musiał upomnieć się sam, ryzykując utratę klienta.

Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych obowiązuje od 2013 roku. Od 1 stycznia 2020 roku dostała zęby: Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może z urzędu wszcząć postępowanie i nałożyć karę na firmę, która systemowo nie płaci kontrahentom. Po sześciu pełnych latach stosowania tych przepisów można zobaczyć, ile z tego wyszło.

Co mówi prawo

Zasady są proste i spisane w jednolitym tekście ustawy. Między firmami termin zapłaty nie powinien przekraczać 60 dni od doręczenia faktury. Dłuższy jest dopuszczalny tylko wtedy, gdy strony wyraźnie go uzgodnią i nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Gdy jednak płaci duże przedsiębiorstwo, a dostawcą jest mikro, mała albo średnia firma, 60 dni to granica bez wyjątków. Podmioty publiczne mają 30 dni, szpitale publiczne 60.

UOKiK może interweniować, gdy w ciągu trzech kolejnych miesięcy suma faktur niezapłaconych i zapłaconych po terminie przez jedną firmę wynosi co najmniej 2 mln zł. W pierwszych dwóch latach próg był wyższy, 5 mln zł.

Pierwsze lata

W 2020 roku urząd wszczął 100 postępowań wobec największych dłużników. Pierwsze decyzje zapadły dopiero 19 lutego 2021 roku. Kary dostały dwie firmy transportowe, Locotranssped i Havi Logistics, łącznie ponad 470 tys. zł. Havi Logistics od lutego do kwietnia 2020 roku zalegała lub płaciła po terminie ponad 155 mln zł. W dwóch innych sprawach, UPS Polska i Galicji Tomaszek, urząd stwierdził zatory, ale kary nie nałożył, bo spełnione były ustawowe warunki odstąpienia. Żeby to ustalić, przeanalizował ponad 80 tys. faktur.

Ten pierwszy rachunek pokazał mechanikę, która nie zmieniła się do dziś. Postępowanie wymaga przejrzenia tysięcy dokumentów: faktur, umów, aneksów, zamówień. Urząd opiera się na danych z Krajowej Administracji Skarbowej i od lat postuluje, żeby termin zapłaty był obowiązkowym elementem każdej faktury, bo bez niego trzeba go szukać w umowach.

Liczby

W 2024 roku Prezes UOKiK wszczął 31 postępowań i wysłał 79 tak zwanych miękkich wystąpień, czyli pism, w których informuje firmę o zauważonych nieprawidłowościach przed wszczęciem postępowania. W 2025 roku zapadło 29 decyzji z karami na łącznie ponad 10 mln zł, a miękkich wystąpień było 177. Tylko cztery ukarane firmy zażądały ponownego rozpatrzenia sprawy. Pozostałe 25 zapłaciło, bo szybka zapłata i zrzeczenie się odwołania obniżają karę o 20 procent.

Do połowy kwietnia 2026 roku urząd wydał osiem decyzji z karami na ponad 2,6 mln zł. Zatory, których dotyczyły, przekraczały łącznie 200 mln zł, więc kara wyniosła około 1,3 procent ich wartości. W marcu wszczął siedem kolejnych postępowań. W lipcu ukarał Avon Operations Polska kwotą 1 145 604,54 zł, a lubelskiego dystrybutora Neptun kwotą 1 174 634 zł.

Sprawa Avonu pokazuje, ile trwa droga od zatoru do decyzji. Badany okres to kwiecień, maj i czerwiec 2023 roku. Firma zapłaciła wtedy po terminie 2 189 faktur 233 kontrahentom, najdłuższe opóźnienie wyniosło 129 dni, a 551 faktur zostało niezapłaconych. Decyzja zapadła po trzech latach.

Granice wzoru

Wysokość kary nie zależy od uznania urzędu, tylko od wzoru zapisanego w ustawie. Maksymalna kara to 1 procent wartości faktur spóźnionych do 30 dni, 2 procent przy opóźnieniu od 31 do 60 dni, 4 procent przy 61 do 120 dniach, 12 procent przy 121 do 365 dniach i 24 procent powyżej roku. Kwotę wyliczoną ze wzoru urząd może jedynie obniżyć, na przykład gdy firma spłaci zaległości z odsetkami w ciągu 60 dni od wszczęcia postępowania. Za recydywę w ciągu dwóch lat kara rośnie o połowę.

Przy decyzji w sprawie Avonu prezes urzędu Tomasz Chróstny mówił wprost, że kary za opóźnienia powinny być dotkliwe, ale ogranicza go ustawowy wzór. Wzór liczy przede wszystkim długość opóźnienia. Firma, która spóźniała się do 30 dni, ryzykuje najwyżej 1 procent zaległej kwoty, nawet jeśli spóźniła się z tysiącami faktur.

Od początku 2026 roku urząd wysłał ponad 100 pism dyscyplinujących. Według UOKiK mniej więcej połowa adresatów od razu poprawia praktyki płatnicze.