Andrzej Duda i ubecy
Głos z formacji mundurowych: sprawiedliwość powinna dotyczyć tych, którzy na nią zasłużyli, a ustawa wsypała do jednego worka bandytów i funkcjonariuszy.
Głos z formacji mundurowych: sprawiedliwość powinna dotyczyć tych, którzy na nią zasłużyli, a ustawa wsypała do jednego worka bandytów i funkcjonariuszy.
Mit o tym, że polskie lotnictwo zostało zniszczone w pierwszych godzinach wojny, jest mitem mocniej zakorzenionym niż fakty. 7 września 1939 roku — gdy Niemcy odprawiali.
Dziesiątki tysięcy polskich żołnierzy zostały rzucone do operacji pomocniczej, która z punktu widzenia samego Berlina była drugorzędna. Bitwa pod Budziszynem to.
Lider frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim zasiada w zarządzie armatora, który wozi gaz dla Gazpromu. Warto to wiedzieć, słuchając jego wystąpień o Polsce.
Wersal przyniósł Polsce niezależność, ale nie przyniósł granic. Każdy fragment terytorium musiał zostać wywalczony — w komisjach, na plebiscytach, w terenie. Najboleśniejszy spór toczył się o Gdańsk. Miasto, które historycznie należało do Korony Polskiej od XIV wieku, było w 1918 roku miastem o przewadze ludności niemieckiej, ale o oczywistej polskiej geografii: ujście Wisły, dostęp do morza, kluczowy port handlowy.
Decyzja zapadła w Moskwie 10 października 1939 roku — w drugim z układów, które Stalin zawarł z mniejszymi państwami regionu po napaści na Polskę. Pierwszy pakt Mołotow-Ribbentrop z sierpnia 1939 wytyczał strefy wpływów między ZSRR a III Rzeszą.
Przyglądając się niewczesnym bojownikom o demokrację, którzy pojawili się na ulicach kilka tygodni po wyborach, dochodzi się do wniosku sprzecznego z pierwszym odruchem rozsądku: oni mają rację. Demokracja w Polsce rzeczywiście jest zagrożona. Tylko nie w tym sensie, w jakim sami to głoszą.
Kilka lat temu, na jednym z polsko-rosyjskich forów, autor tych słów dowodził rosyjskim rozmówcom, że w ich kraju nie ma demokracji, bo nie ma na nią dowodu: fasadowe instytucje istnieją, ale władza nigdy nie przeszła w wyniku wyborów w ręce realnej opozycji.
W latach dziewięćdziesiątych, gdy państwo polskie dopiero układało relacje między swoimi służbami a resztą świata, Lucjan Łągiewka, konstruktor samouk z Dolnego Śląska, opracował urządzenie nazwane EPAR: mechanizm, który energię uderzenia zamienia w ruch obrotowy zamiast w zgniecenie.
Od 1 czerwca 2024 roku bank i pożyczkodawca muszą sprawdzić w rejestrze, czy PESEL klienta nie jest zastrzeżony, zanim udzielą kredytu. Piszemy, co z tego wynikło, czego ustawa nie załatwiła i dlaczego nawet pożyczka dla firm udzielana przez internet zaczyna się dziś od zajrzenia do mObywatela.
Tytuł jest na wyrost, ale warto napisać o czymś, o czym mało kto wie. Temat jest obszerny, więc ograniczymy się do jednego aspektu drogiego węgla, pomijając płace i dodatki górników, o których mówi się najczęściej. Koszty osobowe stanowią w poszczególnych kopalniach od 40 do 50 procent kosztów, i to razem ze składkami na ZUS.
Polska mogła uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji już w 2005 roku. Nie stało się tak, bo w grudniu 2003 roku rząd Leszka Millera zerwał umowę, którą dwa lata wcześniej zawarł z Norwegią rząd Jerzego Buzka.
Mapa, której nie pokazuje się w wieczornych dziennikach, jest mapą rurociągów gazowych. Już od początku XXI wieku Europa szukała sposobów na uniezależnienie się od rosyjskiego gazu. Dwa konkurencyjne projekty walczyły o pozycję na rynku europejskim — i oba przebiegały przez Syrię.
Każdy kolejny rosyjski akt agresji w przestrzeni postsowieckiej Zachód przyjmuje z oburzeniem, a odpowiada listami sankcyjnymi, które nie bolą nikogo poza kilkunastoma urzędnikami. Wiosną 2014 roku, po zajęciu Krymu, pytanie „dlaczego Rosji pozwala się na wszystko” zadawano na każdej debacie, ale mało kto odpowiadał na nie wprost.
Polska posiada 48 myśliwców wielozadaniowych F-16, kupionych od Stanów Zjednoczonych za miliardy dolarów. Problem w tym, że w sytuacji kryzysowej mogą one nie mieć pełnej zdolności bojowej. Składają się na to trzy sprawy, o których w oficjalnych komunikatach mówi się rzadko.
Po zamachach w Paryżu z 13 listopada 2015 roku minister Witold Waszczykowski zapowiedział, że Polska nie widzi możliwości realizacji unijnych kwot relokacji uchodźców. „Gazeta Wyborcza”, TVN i portal Tomasza Lisa podjęły w tym samym tygodniu retorykę wstydu: świat miażdży Polskę krytyką, Polska zyskuje opinię niewdzięcznika i pieniacza.
Doktryna katolicka w sprawie migrantów jest klarowna: każdy człowiek ma godność stworzoną na obraz Boży, pomoc potrzebującym jest powinnością chrześcijanina. Tej zasady nikt poważny w Kościele nie kwestionuje. Tyle że doktryna to nie polityka. Doktryna mówi, jak należy postąpić wobec konkretnego potrzebującego człowieka.
Pierwsze poważne protesty rozpoczęły się w grudniu 2014 roku, w Kompanii Węglowej. Rząd ogłosił plan zamknięcia czterech kopalń: Brzeszcze, Pokój, Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy. Łącznie — kilka tysięcy stanowisk pracy. Argumentacja rządowa była ekonomiczna: kopalnie są nierentowne, państwo nie może w nieskończoność dopłacać.
Wieczorem 13 listopada 2015 roku, gdy w Paryżu trwały zamachy, dziennikarz „Pulsu Biznesu” opisał na Facebooku, co spotkało jego czteroosobową grupę. Relacja rozeszła się po sieci w ciągu nocy. Streszczamy ją, bo pokazuje coś więcej niż jeden zły telefon.
Polonia w Stanach Zjednoczonych liczy między 8 a 10 milionów osób — w zależności od metody liczenia. Z tego polskimi obywatelami pozostaje znacznie mniej, kilkaset tysięcy. To oni mogą głosować w polskich wyborach. I głosują inaczej niż wyborcy w kraju.